Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
15 – 18.06.2017
CZAS DO STARTU:

MTBT 2016 ETAP 3: upał i błoto rozdają karty

Przedostatni etap Beskidy MTB Trophy stał pod znakiem słońca i błota. Nocne ulewy dodatkowo nawodniły i tak już niesuchą glebę beskidzkich bezdroży, wzbogacające je o nowe porcje błota, z którymi musieli zmagać się zawodnicy. Jeśli ktoś, kto nie był na trasie, miał jakiekolwiek wątpliwości co do tego czy trasa jest błotnista, to wygląd wjeżdżających na metę kolarzy i ich rowerów rozwiewał jakąkolwiek niepewność. Gwoździem dzisiejszego programu był wyczerpujący wjazd na Wielką Raczę. Usytuowany na jej szczycie bufet „uratował dziś życie” niejednemu z uczestników.

EZ3A9513

Rywalizacja na dystansie CLASSIC po raz kolejny przebiegała pod dyktando czeskiego teamu NILFISK-ALTO PRO CYCLING. Już na pierwszych kilometrach mocne tempo nadawane przez Milana Damka i Michala Kanerę porwało grupę na strzępy. Lider klasyfikacji generalnej jako pierwszy zameldował się na szczycie pierwszego podjazdu dnia, którym była Ochodzita. Kanera nie oddał prowadzenia już do końca etapu i na mecie zameldował się ponad 5 minut przed drugim dziś Christopherem Maletzem. Na najniższym stopniu podium stanął dziś Michał Neumann. Zawodnik DMG MORI CYCLO TRENER TEAM wyprzedził Bartosza Janowskiego (ROMET RACING TEAM), który po raz pierwszy w tym wyścigu wypadł poza pierwszą trójkę, tracąc tym samym drugie miejsce w „generalce”.

EZ3A9104

Wśród pań nieprzerwanie prym wiedzie Michalina Ziółkowska (VOLKSWAGEN SAMOCHODY UŻYTKOWE MTB TEAM). Mimo iż Mistrzyni Polski przyznała, że dzisiejszy etap był dla niej wyjątkowo męczący, to nie przeszkodziło jej to w wypracowaniu solidnej 28-minutowejprzewagi nad drugą Sandrą Backman (SCUDERIA BIKEITALY BMC). Podium uzupełniła Czeszka Lenka Fridrichova (NILFISK-ALTO PRO CYCLING).

O ile wśród liderów długiego dystansu status quo zostało utrzymane, to na krótszym MEGA doszło do poważnych przetasowań. Dzień konia miał dziś Dominik Grządziel (ROMET RACING TEAM), który odważną akcją w połowie dystansu wywalczył sobie nie tylko zwycięstwo etapowe, ale też prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Zawodnik ROMETA zameldował się na mecie niespełna 4 minuty przed Rafałem Nogowczykiem (KREIDLER FAN-SPORT MTB RACING TEAM) oraz ponad 7 minut przed drugim Grzegorzem Maleszką (FINISHER.PL DACHLAND OLSZTYN).

„Po moim ataku przez długi czas między mną a Rafałem utrzymywała się około minuta różnicy. Scenariusz był podobny jak w poprzednich dniach –wraz z Arkadiuszem Petką odjeżdżałem na podjazdach a Rafał dochodził nas na zjazdach. Jedzie fullem a do tego ma bardzo dobrą technikę, a na wyścigach takich jak Trophy, są to atuty nie do przecenienia. Niemniej jednak dzisiaj było „pod nogą” i ostatnie 10km pojechałem bardzo mocno, co zaowocowało przewagą na kresce. Nie jest to moja pierwsza etapówka i wiem jak rozłożyć siły na takich wyścigach. To procentuje i mam nadzieję, że doświadczenie pomoże mi w dowiezieniu prowadzenia do mety jutrzejszego etapu” powiedział na mecie Dominik Grządziel.  

_18K1490

Wśród pań najszybsza ponownie była Anna Urban (TWR CLOUDWARE), która wyprzedziła Ewę Rebane-Sodowską oraz Ievę Strele (PICTURE HAPPY MTB), co również oznaczało powtórkę podium z poprzednich etapów.

Jutro ostatni, najbardziej pionowy etap tegorocznego MTB Trophy – dystans CLASSIC pokona prawie 3000m wertykalnej odległości. Zawodników czeka wizyta na ponad 1100m n.p.m po zdobyciu Klimczoka. Podczas etapu deszcz dał zawodnikom taryfę ulgową ale wieczór i noc będzie stała pod znakiem ulew, co doda kolorytu jutrzejszym zawodom.