Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
20-23.06.2019
CZAS DO STARTU:

Królewski etap dla Mistrza Irlandii!

Za nami gorący, królewski etap Beskidy MTB Trophy 2015. Pogoda jest dla zawodników bardzo hojna, choć przy dzisiejszym dystansie i wysokiej temperaturze musieli przywiązywać szczególną uwagę do nawadniania.

_O0C4230
 
Trasa prowadziła dzisiaj przez kilka wymagających wzniesień, ale daniem dnia była wspinaczka do schroniska Rysianka, którą w całości pokonywał dystans Classic, a dystans Half kończył ok. 5 km wcześniej. Później równie długi, stromy i techniczny zjazd do Żabnicy. Na szczycie jako pierwsi zameldowali się zawodnicy, którzy byli najszybsi na wczorajszym etapie: Thomas, Sherlock i Mützlitz.

Podobnie jak wczorajszy, dzisiejszy etap padł łupem krajowego mistrza w Maratonie MTB, tyle że tym razem był to najlepszy maratończyk Irlandii – Ryan Sherlock, który pozostawił w polu zwycięzcę etapu pierwszego i lidera klasyfikacji generalnej – Bena Thomasa z MOUNTAIN TRAX - VAUXHALL - MARATHONMTB. Trzeci, podobnie jak dzień wcześniej, był Torsten Mützlitz z Niemiec.

_O5B9354
Oto co do powiedzenia miał dzisiejszy zwycięzca, który niespełna 85 km dystans pokonał w 4 godziny i 18 minut:

„Królewski etap był bardzo ciężki. Pierwsze 10 km było stosunkowo nietrudne, ale później trasa była nieubłagana. Z powodu upału starałem się jechać równym tempem na najdłuższym podjeździe, dzięki czemu Ben i Torsten zyskali nade mną trochę czasu. Zjazd z Rysianki był chyba jeszcze trudniejszy niż podjazd! Na 20 km do mety dogoniłem czołówkę i zaatakowałem na najtrudniejszym fragmencie ostatniego podjazdu. Na atak odpowiedział jedynie Ben Thomas, ale defekt wykluczył go z walki, więc pokonałem ostatni zjazd sam i jako pierwszy przekroczyłem linię mety. Podobnie jak otwierający etap, ten dzisiejszy był prawdziwym sprawdzianem dla organizmu, umiejętności i sprzętu. To naprawdę piękny wyścig.” 

_18K4232
Liderem wyścigu na dystansie Classic pozostaje Mistrz Wielkiej Brytanii Ben Thomas, który stracił dziś niespełna 2 minuty.

„Nie miałem dzisiaj szczęścia. Złapałem gumę na zjeździe do trzeciego bufetu, a prowadziłem w wyścigu po tym, jak zrobiłem przewagę na obłędnym zjeździe z Rysianki. To był naprawdę ciężki odcinek, który utrudnił i tak bardzo ciężki etap. Cieszę się, że utrzymałem prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Jutro też jest dzień.” – powiedział na mecie zawodnik z Wielkiej Brytanii. 

Na dystansie Half póki co konkurencji nie ma Łukasz Chalastra z Rafako MTB Team, który na ukończenie etapu potrzebował 3 godzin i 32 minut. Drugi na mecie, podobnie jak wczoraj, był Marcin Paprocki a trzeci Ronald Andraczek z niemieckiego teamu R2-BIKE.COM MTB RACING.

Najszybszy zawodnik dystansu Half podzielił się swoimi wrażeniami z jazdy:

„Dzisiejszy etap był bardzo wymagający kondycyjnie i siłowo. Do początku podjazdu na Rysiankę jechaliśmy 6-7 osobową grupą z czołówką długiego dystansu. Stromizna i charakter podłoża spowodowała, że każdy podjazd pokonywał we własnym tempie. Od rozjazdu dominowały ciężkie podjazdy i trudne zjazdy, na których łatwo było o błąd, który popełniłem i dwa razy złapałem gumę. Pokonanie trasy dało mnóstwo satysfakcji i nie mogę doczekać się kolejnego etapu!”

EZ3A6416

Jutro kolejny dzień i kolejne wyzwania, w tym podjazd pod „świętą górę” – Ochodzitą i meta na Koczym Zamku. Znów nie będzie łatwo, ale pamiętajcie: jak kraść to miliony, jak kochać to księżniczki a jak jeździć MTB to…tylko w górach.